K. poszedł dzielnie do przedszkola 1 dnia.. dumny.. z plecaczkiem, workiem z kapciuchami.. Dzień minął dobrze.. Nawet Panie mi pochwaliły K. jaki miły i grzeczny chłopczyk.. Zjadł obiadek a nawet dokładkę poprosił.. (na pewno pokaże jeszcze swoje prawdziwe Ja...) :)
Ostatnie dni przed przedszkolem spędzałam z K., żeby mu ten czas zrewanżować.. (Kulki, plac zabaw, zabawy z dziećmi - koleżanek, baseny, dmuchańce-skakańce..) Mamusia okazuje się, że będzie miała dużo czasu.. oj bardzo dużo.. Każde Polskie Prawo ma dziurę.. i taką dziurą jest powrót matki do pracy.. oczywiście nie można zwolnic.. ale można po miesiącu zlikwidować stanowisko pracy... można upadłość ogłosić.. można zaproponować inne stanowisko za te same pieniążki itp. tak więc.. szukam pracy.. po co się więcej będę rozpisywać na drażliwy temat! - Większość z Nas wie jak jest.. Mało tego, inne koleżanki - Mamuśki uświadomiły mnie, że dopiero zobaczę co to znaczy dyskryminacja - Po co zatrudnić kobietę z dzieckiem (oczywiście dziecko będzie chorowało - jakby inaczej mogło być..) jak można młodą dziewczynę/ chłopaka po studiach zatrudnić.. A no prawda..
* Zdj. ze zlotu starych samochodów
* Nowy nabytek K. i oczywiście Kask. Bezpieczeństwo najważniejsze :)
Pozdrawiamy!
(I. z domu a K. z przedszkola!)
I&K















