wtorek, 3 września 2013

.

              Wiem, Wiem.. długo mnie nie było.. Jednak jestem kłębkiem nerwów..
               K. poszedł dzielnie do przedszkola 1 dnia.. dumny.. z plecaczkiem, workiem z kapciuchami.. Dzień minął dobrze.. Nawet Panie mi pochwaliły K. jaki miły i grzeczny chłopczyk.. Zjadł obiadek a nawet dokładkę poprosił.. (na pewno pokaże jeszcze swoje prawdziwe Ja...) :)
               Ostatnie dni przed przedszkolem spędzałam z K., żeby mu ten czas zrewanżować.. (Kulki, plac zabaw, zabawy z dziećmi - koleżanek, baseny, dmuchańce-skakańce..)  Mamusia okazuje się, że będzie miała dużo czasu.. oj bardzo dużo.. Każde Polskie Prawo ma dziurę.. i taką dziurą jest powrót matki do pracy.. oczywiście nie można zwolnic.. ale można po miesiącu zlikwidować stanowisko pracy... można upadłość ogłosić.. można zaproponować inne stanowisko za te same pieniążki itp. tak więc.. szukam pracy.. po co się więcej będę rozpisywać na drażliwy temat! - Większość z Nas wie jak jest.. Mało tego, inne koleżanki - Mamuśki uświadomiły mnie, że dopiero zobaczę co to znaczy dyskryminacja - Po co zatrudnić kobietę z dzieckiem (oczywiście dziecko będzie chorowało - jakby inaczej mogło być..) jak można młodą dziewczynę/ chłopaka po studiach zatrudnić.. A no prawda..





* Zdj. ze zlotu starych samochodów




* Nowy nabytek K. i oczywiście Kask. Bezpieczeństwo najważniejsze :)



Chciałam się Was Mamuśki zapytać czy macie jakieś domowe sposoby na to by Wasze pociechy w przedszkolach itp. nie chorowały?

Pozdrawiamy!
(I. z domu a K. z przedszkola!)
I&K

9 komentarzy:

  1. Trzymam bardzo mocno kciuki za poszukiwania zawodowe!!! Każda zmiana ma swoje ogromne plusy...A co do chorowania, to My we wrześniu rodzinnie szczepimy się na grypę. Jak zaszczepiłam Kubę w zeszłym roku to do żłobka chodził dzielnie i tylko gile czasem nas dopadały.

    OdpowiedzUsuń
  2. sposobow zero!! no moze syrop z cebuli dajemy :)a w ogole mamy taki sam rowerek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety, dziecko wchodzi w nowe, obce środowisko (tez bakteryjne), więc większość dzieci swoje odchorowuje. Piszę większość, bo mój synek przechorował praktycznie rok, a córcia prawie w ogóle. A z domowych sposobów polecam tran :) My mamy tran z rekina grenlandzkiego o smaku malinowym, o taki http://www.cefarm24.pl/23344,domowa-apteczka-tran-z-rekina-grenlandzkiego-syrop-o-smaku-malinowym-165-ml.html Cena przystępna jak widać, ale bierzemy dopiero trzy tygodnie, wiec nie wiem jeszcze jak się sprawdzi w okresie jesienno-zimowym. moje dzieci nie przełknęły innego tranu, a ten i moja 2-latka i 4-latek łykają bez problemu.

    OdpowiedzUsuń
  4. kochana trzymamy kciuki za przeszkolaka :)))
    na choroby sposobów chyba brak - niestety :(

    ściskamy mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  5. No i pierwsze choróbsko u Nas.. Niestety... :(

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny wygląd bloga oraz ciekawa tematyka :)
    Coś dla mnie ! :)

    Oczywiście obserwuję i zapraszam do siebie :)


    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas również młody przeziębiony :( a to dopiero tydzień przedszkola...
    a co dopiero będzie zimą ;/ ja podaje od września Bioaron, niby ma zwiększać odporność :)3mam kciuki za szukanie pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój sposób na odporność to dużo spacerów na świeżym powietrzu i tran i Bioaron C ..U mnie naprawdę działa ..Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę spróbować..
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń